1

2

3

4

5

 

Zanim ciążę potwierdzi test lub lekarz

Ciążę u lekarza potwierdzamy najczęściej w okolicach 5 czy 6 tygodnia. Podejrzewamy ją jednak wcześniej. Wizytę u lekarza na ogół poprzedzają nieznane nam dotąd reakcje organizmu. Pierwszym symptomem, który skłania kobietę do podejrzenia, że może być w ciąży jest oczywiście brak miesiączki. Bywa, że opóźnienie jest spowodowane stresem, czy nieodpowiednim odżywianiem. Jednak znaczne opóźnienie jest wskazaniem do przeprowadzenia testu bądź konsultacji ginekologicznej. Kolejnym symptomem, który może być niepokojący, to mdłości oraz wymioty, które pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Te objawy pojawiają się najczęściej w okolicach czwartego tygodnia od momenty zapłodnienia. Wywołują je różnego rodzaju zapachy lub pokarmy, które dotychczas nie powodowały żadnych reakcji ze strony organizmu. Kolejnym sugerującym odmienny stan objawem bywa wrażliwość piersi. Niejednokrotnie lekkie nawet dotknięcie może powodować ból. Również zwiększona częstotliwość oddawania moczu, może być symptomem ciąży. Odmienny stan może być również przyczyną zmiany w zachowaniach. Nagle może w ciągu dnia pojawić się ospałość, czy nienaturalne zmęczenie. Co więcej zmiany hormonalne mogą być przyczyną popadania w skrajne emocje, od euforii po płacz, od śmiechu po złość. Pierwszym i najszybszym sposobem sprawdzenia, czy pojawiające się dolegliwości są wynikiem ciąży jest oczywiście test. Jednak pewność zyskamy po wizycie w gabinecie ginekologicznym.

Skutki nadmiernego przebywania na słońcu

Bardzo rzadko leżąc na plaży i zdobywając teoretycznie „zdrową” opaleniznę, uświadamiamy sobie, że ten pojawiający się brąz jest niczym innym, jak reakcją obronną organizmu, spowodowaną nadmiarem promieniowania ultrafioletowego. Jeśli jesteśmy szczęśliwcami, których poziom barwnika w skórze, zwanego melaniną jest wysoki, przebywanie na słońcu powoduje brązowienie skóry. Malenina bowiem gromadzi się w skórze, aby absorbować i odbijać promienie UV. Gorzej, jeśli poziom barwnika w naszej skórze jest niski. Wówczas nadmiar słońca grozi poparzeniem słonecznym. Pierwszymi objawami poparzenia jest zaczerwienienie skóry, która może również nabrzmieć. Zdarza się również, że zbyt długie przebywanie na słońcu skutkuje przykrymi pęcherzami, którym towarzyszy ból, pieczenie, a również swędzenie. Bardzo często poparzenia tego typu idą w parze z udarem słonecznym, którego skutkiem są wymioty, nudności, a bardzo często ogromne osłabienie organizmu. Skutkiem poparzeń słonecznych, jak również zbyt intensywnego przebywania na słońcu są zmiany na skórze, takie jak przebarwienia czy piegi. Co więcej nadmiar promieni UV może być przyczyną rozwoju czerniaka, czyli nowotworu skóry. Warto więc przebywając na słońcu kierować się zdrowym rozsądkiem. A co najważniejsze, smarować skórę narażoną na kontakt z promieniami słonecznymi specjalnymi kremami, zawierającymi filtry UV.

Grzybica układu pokarmowego

W skład infekcji grzybiczej układu pokarmowego wchodzi wiele objawów z różnych stron organizmu. Centrum choroby może być ulokowane w przełyku. Objawia się wtedy dyskomfortem w momencie przełykania i chrząkania. Lokalizację grzybicy może stanowić również żołądek. W przypadku tego rodzaju infekcji, chory skarży się na bóle brzucha i wymioty. Notuje się także spadek masy ciała zarażonego oraz problemy z nadkwasotą i wrzodami. Badania endoskopowe wykazują biały nalot na ścianach żołądka. Grzybica może atakować także jelita. Tutaj objawami mogą być: biegunki lub problemy z oddawaniem stolca, gazy oraz wzdęcia. Jakie mogą być przyczyny infekcji grzybiczej układu pokarmowego? Dostarczanie organizmowi zbyt dużej ilości cukru sprzyja rozmnażaniu się grzybów. Powodem choroby mogą być także leki na nadkwasotę, powodujące niedokładne trawienie pokarmów. Najczęstszą przyczyną rozwoju choroby grzybiczej w układzie pokarmowym jest jednak długotrwałe i niewłaściwe (bez dodatkowej osłony) stosowanie antybiotyków. Przyczyniają się one do likwidacji wszystkich bakterii, włącznie z tymi, których zadaniem jest hamowanie rozwoju grzybów w ludzkim organizmie. W leczeniu infekcji układu pokarmowego należy stosować produkty farmakologiczne doustne, zaplanować odpowiednią dietę oraz przyjmować probiotyki w celu odbudowania flory bakteryjnej.

Zwalczanie grzybicy zatok i nosa

Grzybica może zaatakować każdą część ciała i chociaż najczęściej występującymi jej rodzajami są te ulokowane na stopach, paznokciach i ewentualnie skórze głowy, to ma zdolność do rozprzestrzenienia się również w nosie oraz zatokach. Jeżeli zaobserwowałeś u siebie notorycznie powracający katar, który tylko chwilowo udaje zaleczyć się antybiotykami i środkami działającymi jedynie objawowo, może (choć nie musi) być to infekcja grzybicza. Rozrost tkanki grzybiczej łączy się ze wzrostem produkcji śluzu stanowiącego pożywkę infekcji. Z kolei wzrost produkcji śluzu jednoznacznie kojarzy się z katarem. Jak potwierdzić lub wyeliminować nasze podejrzenia o chorobie grzybiczej zatok i nosa? Najprostszym badaniem jest analizy śliny oraz śluzu nosa – wysokie stężenie w nich grzybów może jednoznacznie wskazać na ten rodzaj infekcji. Jeżeli już mamy pewność zakażenia grzybicznego, powinniśmy skupić się na leczeniu. Przepisaną terapię farmakologiczną możemy wspomóc, dodatkowo płucząc nos i jamę ustną roztworem wody z solą lub sodą (w niezbyt wysokim stężeniu i nie za często, żeby uniknąć podrażnień). Nie zaszkodzi eliminacja z diety: cukru, owoców i ich przetworów oraz białej mąki, a także rezygnacja z alkoholu. Trzeba jednak przygotować się na długotrwałą i uciążliwą terapię, gdyż infekcją grzybicową łatwo się zarazić, lecz trudniej się jej pozbyć.

W jaki sposób potwierdzić grzybicę?

Kiedy zaobserwuje się łuszczenie się skóry pomiędzy czwartym i piątym palcem stopy lub zauważy zmiany w obrębie płytki paznokcia, pierwszym, co przychodzi do głowy jest grzybica. Sprawa nie jest jednak tak oczywistą, jak mogłaby się wydawać. W świecie zmian chorobotwórczy wiele infekcji daje podobne objawy, które mimo zbliżonych oznak, wymagają różnorodnego sposobu leczenia. W końcu zmiany w obrębie stóp mogą okazać się zwykłym podrażnieniem a nowy kolor płytki paznokcia np. zaostrzeniem łuszczycy. Aby wyeliminować wszelkie wątpliwości należy udać się do lekarza specjalisty, czyli w tym przypadku dermatologa. To właśnie on zadecyduje o sposobie prowadzonych badań. Tym, co z pewnością należy zrobić przed badania, mającymi potwierdzić lub wykluczyć grzybicę, jest unikanie na dzień przed analizą, pokarmów takich, jak: sery pleśniowe, kefiry czy wypieki zawierające drożdże (pizza, chleb, ciasta). Mogłyby one zafałszować wyniki testów. A jak przebiega samo badanie? Dermatolog pobiera próbkę z miejsca podejrzewanego zakażenia. W następnym etapie oddaje materiał do analizy laboratoryjnej. Próbka zostaje wykorzystana jak materiał do hodowli grzybów, która powodzi się w przypadku zakażenia i nie powodzi w przypadku jego braku. Badania potwierdzające infekcję grzybiczą wykorzystują także analizę moczu, kału oraz krwi.

Rozwój grzyba a łojotokowe zapalenie skóry głowy

Sprawa jest w sumie prosta. Można jednoznacznie stwierdzić, że łojotokowe zapalenie skóry głowy, to nic innego jak zakażenie grzybicze. U zdrowego człowieka w składzie fizjologicznej flory bakteryjnej występują również grzyby – nie oznacza to jednak choroby. W przypadku, gdy są sprzyjające ku temu warunki, następuje nadmierny rozwój grzyba. Może to prowadzić do łojotokowego zapalenie skóry głowy. Ta przypadłość częściej pojawia się u ludzi młodych ze względu na zaburzenia hormonalne w okresie dojrzewania. Łojotokowe zapalenie skóry spowodowane grzybicą może również, występować nie tylko na owłosionej skórze głowy, ale również na twarzy w okolicach wąsów, brwi, brody oraz skrzydełek nosa. Często znacznie nasila się pod wpływem stresu. Nadmierny rozwój grzyba powoduje podrażnienia, zaczerwienia i nadmierne złuszczanie naskórka. Długotrwałe, nieleczone łojotokowe zapalenie skóry głowy może również doprowadzić do trwałego przerzedzenia włosów. Do leczenia najczęściej stosuje się kremy przeciwgrzybicze jak i również preparaty do stosowania ogólnego. Bardzo ważnym elementem jest prawidłowa pielęgnacja skóry głowy, stosowanie odpowiednich łagodnych szamponów, które nie będą powodowały dodatkowych podrażnień i będą posiadały substancje przeciwgrzybicze i lekko złuszczające.

Grzybica jamy ustnej u noworodka

Najczęściej pojawiającym się u noworodków zakażeniem grzybiczym są tak zwane pleśniawki. Pleśniawki występuję w obrębie jamy ustnej i swoją formą przypominają zsiadłe mleko. Szczególne ich natężenie może pokazywać się na dziąsłach i po wewnętrznej stronie policzków. Przy próbie usuwania pleśniawek może dochodzić do niewielkiego krwawienia lub widocznego podrażnienia i zaczerwienienia. Czasami także można zaobserwować różnej wielkości grudki i krostki. Zanim uda się nam zaobserwować zmiany w organizmie dziecka, może zwrócić uwagę na zmiany w jego zachowaniu. Wyjątkowa płaczliwość, niechęć do jedzenia, rzadko gorączka, mogą sugerować infekcję grzybiczą. Nie należy zapominać o tym, że pleśniawki powodują u niemowląt przynajmniej dyskomfort, a wraz z rozwojem ból, szczególnie nasilający się podczas spożywania pokarmów. Nieleczenie infekcji grzybiczej może spowodować jej rozprzestrzenienie się. Obiektem ataku zakażenia mogą stać się gardło i przełyk, a przy dalszym ignorowaniu choroby także bardziej odległe elementy układu oddechowego oraz pokarmowego. Nieustanne ignorowanie infekcji może doprowadzić do ataków duszności, a nawet krwawienia z przełyku. Jako, że noworodki są szczególnie narażone na działanie czynników chorobotwórczych, kolonizacja ich organizmu, w skrajnych przypadkach, może doprowadzić do śmierci niemowlęcia.

Różnicowanie grzybicy paznokcia a łuszczycy

Bardzo ważne jest prawidłowe postawienie diagnozy – czy mamy do czynienia z grzybicą paznokci czy też łuszczycą, gdyż od tego zależy sposób leczenia. W przypadku grzybicy paznokci zmiany zaczynają się od wolnych części paznokcia postępując dalej. Początkowo paznokieć może mieć kolor, biały, żółty, brązowy a nawet przybrać barwę zieloną w zależności od rodzaju grzyba, którym paznokieć został zaatakowany. Grzybica może obejmować tylko jeden paznokieć. Płytka jest zgrubiała, lecz krucha i łamliwa. W przebiegu łuszczycy paznokci pojawiają się również zniekształcenia płytki paznokciowej, pokrycie jej bruzdami poziomymi bądź pionowymi, stają się matowe, pogrubiałe. Często też pod paznokciami pojawiają się tzw. krople olejowe przybierające formę punkcików lub plamek. Łuszczyca paznokci na ogół przebiega z innymi zmianami, które występują na skórze, jako małe czerwone kropki, które z czasem zlewają się w większe skupiska w formie plackowatych plam i pokrywają się łuskami. Grzybicą paznokci można się zarazić, lecz można ją wyleczyć. Natomiast łuszczycę paznokci, która jest chorobą o podłożu genetycznym i niezakaźnym, można ewentualnie zaleczyć stosując, między innymi rekonstrukcję płytki paznokciowej. Najważniejszym jest, by postawić prawidłową diagnozę czy mamy do czynienia z grzybicą czy łuszczycą.

Grzybica to nie wstyd!

Podstawowym problem w leczeniu niektórych chorób zakaźnych, szczególnie: chorób wenerycznych, infekcji grzybiczych lub tych związanych z odbytem oraz jego okolicami, jest wstyd. Ludzie unikają konfrontacji z lekarzem lub farmaceutą ze wstydu, licząc, że infekcja sama zniknie lub też znajdą w Internecie jakieś domowe sposoby, pozwalające na jej wyleczenie. Takie postępowanie doprowadza najczęściej do zaostrzenia się stanu chorobowego i groźnych powikłań. W przypadku grzybicy, zignorowanie zakażenia może spowodować nie tylko rozprzestrzenienie się choroby w obrębie naszego ciała, ale także przeniesienie infekcji na pozostałych domowników. Jeżeli uparcie będziemy unikać kontaktu z lekarzem może być to przyczyną konieczności hospitalizacji. Wszelkie nieleczone infekcje obniżają odporność naszego systemu immunologicznego. Otwiera to drogę innym zakażeniom. Kumulacja zjawisk chorobotwórczych może doprowadzić do zupełnego wyjałowienia organizmu – a niemożność obrony, w bardzo skrajnych przypadkach, do śmierci. Wstyd przed grzybicą w kontekście częstości jej występowania jest nieuzasadniony. Niemal każdy człowiek na którymś etapie swojego życia nosił znamiona zakażenia, a znaczna część cierpiała z powodu grzybicy więcej niż raz. Grzybica to nie wstyd i trzeba leczyć ją, zanim pojawią się jej trudniejsze do usunięcia konsekwencje.

Grzybica paznokci a salony kosmetyczne

Czasami infekcja grzybicza nie musi być spowodowana niedbałością o higienę z naszej strony. Zdarza się, że winną okazuje się osoba trzecia. Salony manicure i pedicure stają się w Polsce coraz bardziej popularne – większe zainteresowanie oznacz większą ilość klientów i coraz mniej czasu. A gdzie ten czas można zyskać? Najczęściej zyskuje się go właśnie poprzez zaniedbanie higieny salonowych sprzętów – nowy klient zostaje obsłużony przy użyciu narzędzi niezdezynfekowanych, po kliencie poprzednim. Znacząco podnosi to ryzyko zakażenia, szczególnie, że podczas zabiegu często dochodzi do mikrourazów, a sama grzybica w początkowym stadium może przebiegać bezobjawowo. Dodatkowo, przy silnej odporności immunologicznej organizmu dana osoba sama w ogóle może nie być chora, a jedynie pełnić rolę nosiciela. W przypadku salonów manicure czy pedicure grozi nam infekcja grzybicą paznokci. Jest to najbardziej uciążliwe dla ludzie przykładających szczególną uwagę do wyglądu swoich paznokci. Wygląd zainfekowanej płytki natychmiast wskazuje na zakażenie. W pierwszej fazie dochodzi do stopniowej zmiany jej koloru. Paznokieć staje się biały, żółty, a w ostatecznej fazie brązowy. Dodatkowo dochodzi do rozwarstwienia się płytki. W przypadku bardzo zaawansowanej choroby koniecznym bywa zabieg zerwania paznokcia.